Strategie regulacji bottom-up w pracy specjalisty dziecięcego
Gdy myślimy o regulacji emocji, często przychodzi nam do głowy obraz dziecka uczącego się „liczyć do dziesięciu”, „przeformułować myśli” czy „oddychać głęboko”. To tzw. strategie top-down – wymagające świadomego zaangażowania i jednak bardziej dojrzałych funkcji wykonawczych. Ale dzieci, zwłaszcza młodsze, najpierw uczą się regulować emocje inaczej – poprzez ciało. I właśnie te bottom-up mechanizmy są fundamentem późniejszej dojrzałości emocjonalnej.
To nieświadome, automatyczne, cielesne reakcje organizmu na stresujące lub emocjonalnie intensywne sytuacje. Powstają w odpowiedzi na bodźce i są ściśle powiązane z funkcjonowaniem autonomicznego układu nerwowego. To te wszystkie przykłady kiedy dziecko kołysze się lub przytula, zasłania oczu lub ssie kciuk. To również zmiana pozycji ciała lub napięcia mięśniowego lub spontaniczne zmiany oddechu.
Dziecko reguluje emocje ciałem – zanim nauczy się mówić o emocjach. Już od pierwszych miesięcy życia niemowlę stosuje strategie bottom-up: Ssie palec, odwraca wzrok od zbyt intensywnych bodźców, szuka fizycznej bliskości opiekuna. Te wszystkie reakcje są fundamentem bardziej złożonej samoregulacji.
Jak wspierać dzieci z trudnością w regulacji?
- Przeformułowanie zachowania
Jednym z kluczowych elementów pracy psychologa dziecięcego powinno być pokazywanie opiekunowi, jak czytać ciało swojego dziecka. Zamiast skupiać się wyłącznie na „złym zachowaniu” – krzyku, płaczu czy agresji – warto pomóc dorosłym zauważać wcześniejsze, subtelniejsze sygnały, które świadczą o tym, że dziecko ma trudność z regulacją emocji.
To mogą być:
- zmiany w oddechu (płytki, szybki lub wstrzymany),
- napięcie postawy (sztywnienie, kulenie się, zaciskanie pięści),
- pobudzenie(bieganie, nerwowe ruchy, pisk) lub wręcz przeciwnie – zamrożenie (freeze), czyli nagłe „zatrzymanie” dziecka w bezruchu, bez kontaktu wzrokowego,
- objawy przestymulowania (zatykanie uszu, ucieczka, wybuch bez wyraźnego powodu).
Dzięki tej wiedzy, możemy przestać interpretować trudne zachowania jako personalny atak („on mnie prowokuje”), a zaczyna dostrzegać ich somatyczne źródło („jego ciało sobie nie radzi”). Ta zmiana perspektywy to pierwszy krok do bardziej empatycznego, wspierającego i skutecznego reagowania na potrzeby emocjonalne dziecka.
2. Wsparcie opiekuna
Wielu dorosłych zapomina, że strategie bottom-up działają także na nich, bo od lat funkcjonują głównie „od szyi w górę” – analizując, planując, kontrolując. Tymczasem ciało wysyła sygnały pierwsze – a jeśli są ignorowane, stres narasta.
Uczenie prostych, cielesnych sposobów wyciszania się:
- techniki oddechowe, np. oddech 4–7–8,
- świadome rozluźnianie mięśni (progresywna relaksacja),
- mikroruchy (kołysanie się, zmiana pozycji),
- krótkie pauzy na „zatrzymanie się” i sprawdzenie, co czuję w ciele.
Zachęcaj opiekuna, by zauważał fizyczne sygnały emocji, np. napięcie w szczęce, ścisk w gardle, ciężkość w klatce piersiowej. To nie tylko świadomość – to pierwszy krok do odzyskania wpływu.
Jednym z kluczowych celów w pracy nad regulacją emocji – zarówno u dzieci, jak i u rodziców – jest świadome budowanie zasobu cielesnych strategii regulacyjnych w spokojnych momentach, czyli „na zimno”. To właśnie wtedy układ nerwowy ma przestrzeń na naukę, integrację i wzmacnianie nowych połączeń. Ćwiczenia oddechowe, mikroruchy, uważność ciała czy techniki napięcia i rozluźnienia warto wprowadzać w codzienne rytuały, zabawę, zabiegi pielęgnacyjne, a nie dopiero w sytuacjach kryzysowych.
Dlaczego? Bo w chwili silnego pobudzenia – „na gorąco” – organizm sięga po to, co jest znane i zautomatyzowane. Jeśli ciało już wcześniej „poczuło” ulgę przez ruch, rytm lub oddech, będzie miało większą szansę uruchomić te strategie samoistnie w trudnym momencie. To nie magiczne sztuczki, ale efekt neuroplastyczności: system nerwowy potrzebuje powtórzeń w stanie spokoju, by móc działać skutecznie w stanie chaosu.
Regulacja emocji zaczyna się w ciele – zanim dziecko nauczy się mówić o swoich uczuciach, jego organizm już próbuje je przetwarzać przez oddech, napięcie mięśni czy kontakt fizyczny. To właśnie strategie bottom-up, czyli regulacja emocji poprzez ciało, są fundamentem późniejszych zdolności do samoregulacji i refleksji emocjonalnej.
Praca oparta na bottom-up to praca z rytmem, ruchem, dotykiem i oddechem – ale też z relacją i bezpieczeństwem. To odejście od „uspokajania” na rzecz przekształcania emocjonalnego doświadczenia poprzez ciało i relację, które daje pozytywne efektu. Bo ciało wie, zanim zrozumie – i właśnie tam zaczyna się prawdziwa regulacja.
- Praktyczne szkolenie w ramach, którego – oglądasz część wykładową i bierzesz udział w spotkaniu online w kameralnej grupie
- Konkretne strategie stosowania 5 kroków self-reg w pracy z osobami w różnym wieku
- Bardzo dużo wiedzy o regulacji i konkretne strategie pracy (np. macierz do pracy z napięciem)
- Materiały do pracy z dzieckiem w gabinecie
O MNIE
Dr Jagoda Sikora
Jestem specjalistką psychologii klinicznej dzieci i młodzieży oraz psychoterapeutką w trakcie szkolenia. Od 2014 roku szkolę innych w tym najczęściej młodszych i starszych psychologów. Doświadczenie klinicznej zdobywałam pracując w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka, a także w licznych placówkach wsparcia dziennego i stacjonarnego dla dzieci i młodzieży.
Od 5 lat zajmuje się szkoleniami online. Przeszkoliłam ponad 1000 specjalistów pracujących z dziećmi, a liczba ta ciągle rośnie. Wspieram rodziców i dzieci w radzeniu sobie ze stresem, jestem certyfikowaną ekspertka kanadyjskiej metody Self-reg oraz nauczycielką akademicką.
OPINIE
Zobacz, co mówią moi
współpracownicy i kursanci
Bardzo jestem sobie wdzięczna za udział w kursie Jagody. Na co dzień pracuję z dorosłymi, którzy chcą lepiej rozumieć siebie samych i dzieci, z którymi mają styczność. Odkąd Jagoda odkryła przede mną tajniki koncepcji SelfReg, niemal nie ma konsultacji, w czasie której nie odwołałam się do tej wiedzy. Korzystam z niej również opracowując kursy, warsztaty czy webinary. Kurs Jagody był konkretny i rzeczowy, nieprzegadany i bardzo bliski życia. Skorzystałam ze wszystkich proponowanych przez Jagodę form praktycznych, co naprawdę pomogło mi jeszcze lepiej przyswoić poznawane treści. Finansowo kurs zwrócił mi się w mgnieniu oka. Merytorycznie dzięki niemu czuję się pewniej, wspierając ludzi, z którymi pracuję – i widzę, jak oni korzystają w tej wiedzy, jak ona do nich przemawia i wiele im rozjaśnia. Bardzo polecam tę inwestycję!
Małgorzata Musiał
www.dobrarelacja.pl
To jedno z niewielu szkoleń, które przeszłam od deski do deski - nie znudziłam się :), to głównie dzięki krótkim lekcjom i temu w jaki sposób przekazujesz wiedzę (krótko i konkretnie) "Polecam szkolenie "Metoda self-reg w pracy specjalisty". Znajdziecie tam sam konkret, dużo praktycznej wiedzy. Jagoda Sikora w sposób bardzo klarowny przedstawia nawet skomplikowane kwestie. Dzięki temu szkoleniu w końcu dowiedziałam się jak pracować z macierzą Thyera. Praca podczas kursu online pomogła mi usystematyzować moją wiedzę. W grupie na FB mogłam zadać nurtujące mnie pytania, a Jagoda z pełnym zaangażowaniem dzieliła się swoimi refleksami i rozwiewała wątpliwości uczestniczek.
Joanna Pstrągowska
psycholog, pedagog specjalny
Na szkolenie Self-regulation dla specjalistów prowadzone przez Jagodę Sikorę trafiłam po lekturze książki „Self-reg” Shankera i, mimo że minęło już sporo czasu, to doświadczenia z tego okresu zostały ze mną, a patrzenie przez self-regowe okulary stało się codziennością. Szkolenie napakowane jest konkretami, jednak dzięki, podzieleniu go na mniejsze części w formie video, przyjemnie przyswaja się materiał. Oprócz filmów, otrzymujemy sporo pdf-ów do pracy własnej. Bardzo odpowiadała mi forma online, pozwalająca wielokrotnie wracać do treści. Ze szkolenia zapamiętałam dużo obrazowych przykładów oraz praktyczne ćwiczenia, które zachęciły mnie do lepszej obserwacji siebie. Po tym szkoleniu nie pomylisz już samoregulacji z samokontrolą, rozpracujesz macierz Thayera, a także pogłębisz umiejętność rozpoznawania stresorów i poznasz metody wspomagające obniżanie napięcia. To był wartościowy czas! Bardzo się cieszę ze zainwestowałam pieniądze właśnie w ten kurs.
Magdalena Kazibudzka
Psycholog, specjalista psychodietetyki